Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kozieradka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kozieradka. Pokaż wszystkie posty

Efekty po 6 tygodniach wcierania kozieradki

Skończyłam kilka dni temu wcierać napar z kozieradki w skórę głowy i dzisiaj chcę napisać trochę o efektach. Wreszcie. Kurację zaczęłam z początkiem lutego o czym pisałam tutaj i trwała 42 dni. Starałam się wcierać systematycznie, czyli aplikować napar przed każdym myciem (buteleczką z atomizerem), a czasami nawet pomiędzy myciami, czyli wychodziło jakieś 3-4 razy w tygodniu. Przychodziło mi to z wielkim trudem, bo trochę schodzi się z przygotowaniem naparu, ostudzeniem, zaaplikowaniem tego wszystkiego na skalp, pomasowaniem głowy. Dla bardziej wrażliwych -zapach może też  być nie do zniesienia (kozieradka pachnie jak Maggie lub kostka rosołowa).

Co miało mi to dać?
  • zmniejszyć wypadanie włosów
  • unieść je u nasady
  • zmniejszyć przetłuszczanie
  • wzmocnić włosy
  • wysyp baby hair
A jak było w rzeczywistości?
  • Najbardziej liczyłam na to ostatnie i się trochę zawiodłam. Owszem, trochę nowych włosków  pojawiło się przy linii czoła, ale mają długość ok.4 cm, więc nie chce mi się wierzyć, że tyle urosły w ciągu 42 dni i że to zasługa tego ziółka.
  • Włosy wypadają trochę mniej, ale nie jest to jakaś znaczna różnica. Przed kuracją nie wychodziły mi garściami, raczej ich wypadanie było w normie. Teraz też widzę codzienne ciemne nitki na wannie, więc w tej kwestii też szału kozieradka nie zrobiła.
  • Może trochę uniosły się u nasady (na zdjęciach tego nie widać, bo sfotografowałam włosy nadające się już do mycia).
  • Na pewno nie zmniejszyło się przetłuszczanie, ale z tym też większego problemu przed wcieraniem nie miałam-myłam włosy najczęściej co 3 dni. Raczej bym powiedziała, że przetłuszczanie się wzmogło, ale to prędzej wina kosmetyków do włosów, a nie samej kozieradki.
  • Włosy się rzeczywiście wzmocniły i to jest największy plus całej kuracji. Są bardziej błyszczące i sprężyste u nasady.
  • Zauważyłam przesuszenie skóry głowy. 



Podsumowując:
Liczyłam na bardziej spektakularne efekty tzw. efekt "wow" . Może owego nie zauważyłam, bo nie miałam dużych problemów z włosami przed wcieraniem kozieradki. Nie wypadały nadmiernie, nie przetłuszczały się, z ich objętością  też nie miałam problemu. Chciałam jednak zobaczyć czy to ziółko ma rzeczywiście taką moc i ujrzę gąszcz nowych włosów u nasady.
Eksperyment nie był wart zachodu. 
Myślę, że podobne efekty można uzyskać stosując coś innego, mniej uciążliwego, a większe efekty zauważyłyby na pewno dziewczyny, które rzeczywiście zmagają się z wypadaniem włosów czy ich wzmożonym przetłuszczaniem.
Teraz wcieram olejek z czerwoną papryką z Green Pharmacy i piję drożdże. Jakiś czas temu to właśnie dzięki temu olejkowi pojawiły się nowe włosy, więc liczę na powtórkę z rozrywki.

Wcierałyście kozieradkę? Spróbujecie?

Wcierka z kozieradki-początek 42-dniowej kuracji


Na pewno wiele z Was słyszało o tej wcierce. Kozieradkę kupiłam na długo przedtem, zanim dowiedziałam się, że można ją stosować na włosy. Napar z kozieradki, anyżu i kopru włoskiego miał wzmocnić laktację. W tej sprawie jednak kozieradka się nie sprawdziła, a ja zostałam z torebką pełną nasion. I wtedy natknęłam się na przepis na wcierkę. Stosowałam ją jakiś czasu temu, ale nieregularnie, więc o efektach się nie wypowiem. Teraz jednak mamy nowy miesiąc i od 1-go lutego zaczęłam ją znowu stosować.


Jak ma działać kozieradka?

  • ma zmniejszyć wypadanie włosów
  • unieść je u nasady
  • zmniejszyć przetłuszczanie
  • wzmocnić włosy
Ja liczę jeszcze na przyrost baby hair.

Jak przyrządzić wcierkę?

1 łyżkę nasion zalać niepełną szklanką wrzątku. Zaparzać przez ok.15 minut. Otrzymamy żółtawy, trochę mętny płyn. Przecedzić. Gdy ostygnie przelać do pojemnika, z którego będziemy nanosić wcierkę na włosy. Wiele dziewczyn używa tych po kuracji wzmacniającej z Joanny. Ja jej nie mam, więc przelałam do buteleczki z atomizerem-innej niż na zdjęciu, ale że tamta jest nieprzezroczysta, więc nie ma sensu jej tu pokazywać.

Jak stosować?

Najlepiej codziennie na suche włosy. Ja będę stosować dzień przed myciem głowy i następnego dnia na kilka godzin przed myciem, czyli 4-5 razy w tygodniu. Spryskuję 2-3 razy włosy przy przedziałku i chwilę wcieram. Potem przekładam włosy, robiąc kolejny przedziałek i znowu psikam. I tak całą głowę.
Wolę nie nanosić jej na suche, świeże włosy, kiedy to trzeba wyjść do ludzi, bo zapach wcierki jest...specyficzny. Pachnie jakby kostką rosołową.

No ale w końcu nie o zapach tu chodzi a o działanie. Ja będę stosować ją przez 42 dni razem ze Skrzypovitą, bo na tyle dni mam tabletek. 

Po tym czasie dam znać jak mi poszło i co  zauważyłam.

Używałyście kozieradki? Jakie efekty? A może polecacie jakieś  inne wcierki?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...