Dzisiaj post o tym jak i gdzie trzymam swoją biżuterię, głównie kolczyki. Uwielbiam długie kolczyki i mam ich ok.20 par. Kiedyś nosiłam codziennie inną parę, ale od kiedy na świecie pojawił się mój syn-musiałam je porzucić, bo jemu podobają się tak samo jak mnie i obawiam się, że trzymając go na rękach pewnego dnia stracę ucho.
Gdy zobaczyłam ten stojak w gazetce Biedronki, wiedziałam, że muszę się przyjrzeć mu bliżej w sklepie. Cena zachęcająca 9,99 zł, dwa kolory do wyboru-biały i czarny. Ja kupiłam biały. Stojak składa się z dwóch elementów-drzewka, na którym można powiesić biżuterię i podstawy, która to drzewko trzyma. Na podstawce dodatkowo można trzymać np. pierścionki.
Kupiłam więc, ale dopiero w domu zobaczyłam, że jakość jest raczej słaba. Drzewko stoi dosyć krzywo, jest wykonane z cienkiego plastiku (myślałam, że będzie chociaż z jakiejś sklejki) i łatwo wypada z podstawki, tzn. jeśli chcemy je np. przestawić, ale po zawieszeniu na nim biżuterii trzyma się całkiem nieźle.
To co mi się podoba to otworki w "gałęziach" dzięki czemu można tam umieścić kolczyki-wkręty i już ich nie zgubimy. Wygląda ładnie, estetycznie i dosyć stylowo.
Minusem jest (jak wspomniałam) stabilność i wykonanie, ale za 9,99 zł nie można się raczej wiele spodziewać.
Oprócz tego stojaka, mam jeszcze 2-kupione kiedyś w Pepco. Ten z czerwoną sukienką kosztował chyba 9,99 zł i jego wykonanie jest świetne. Przede wszystkim ma dosyć solidną, drewnianopodobną podstawę i 6 rozgałęzień, dzięki czemu powiesimy wiele kolczyków i bransoletek. Ten z różową sukienką kosztował chyba 5,99 zł i wygląda dosyć ubogo, ale ma raczej służyć do ozdoby, bo wiele się na nim nie zawiesi.
Podobają się wam? Jak wy przechowujecie swoją biżuterię? Do czego macie największą słabość?




