Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

Mgiełka lniano-aloesowa na moich włosach

Biorę udział już w kolejnym tygodniu aukcji, którą zainicjowała recenzjatorka.
Tym razem była kompletna dowolność w wyborze składników i rodzaju "kosmetyku", co znacznie utrudniło mi sprawę. Nie chciałam robić kolejnej maski, bo tak jak poprzednim razem pisałam, nie przepadam za maskami, po których trzeba jeszcze myć włosy szamponem.
Myślałam o płukance herbacianej, ale ostatecznie zdecydowałam się na mgiełkę z siemienia lnianego z dodatkiem aloesu.

Użyłam:
-2 łyżek siemienia lnianego(nie mielonego)
-3/4 szkl wody
-2 liście aloesu

  • Najpierw ucięłam 2 dojrzałe liście aloesu (te na samym dole), obcięłam kolce i obrałam liść z jednej strony, następnie palcami go uciskałam miejsce przy miejscu. Sok spływał do miseczki. Uzbierało się tego ok.10 ml.
  • 2 łyżki siemienia lnianego zalałam niepełną szklanką zimnej wody. Od chwili zagotowania, trzymałam na małym ogniu ok.15 min. od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie odstawiłam na ok.5 minut. Gdy trochę przestygło odcedziłam. Nasiona zostały na sitku a lekko galaretowata woda z ich gotowania ściekła do miseczki.
  • Odmierzyłam 4 łyżki tej galaretowatej wody i 4 łyżki wody mineralnej, dodałam 2 łyżeczki soku z aloesu i przelałam do pojemnika z atomizerem.
  • Odstawiłam do lodówki.
  • Następnego dnia umyłam głowę szamponem Alterra "Granat i Aloes" ( za wszelką cenę chcę zużyć tą całą serię), spsikałam włosy lniano-aloesową mgiełką i rozczesałam.
Trochę się bałam, że składniki będą się rozwarstwiać, ale wszystko ładnie się połączyło.
Włosy po wyschnięciu wyglądały tak:
 A po rozczesaniu suchych włosów:

Plusy:
-po rozczesaniu włosy puszyste, ale nie napuszone
-włosy mięsiste i jakby grubsze przy dotykaniu
-nawilżone
-przed rozczesaniem pozbijały się w ładne fale (przy wycieniowanych włosach efekt byłby na pewno lepszy)

Minusy:
-podczas wysychania włosy są usztywnione

Ogólnie:
Póki włosy nie wyschły nie byłam zadowolona z efektu, bo pomyślałam, że pozostaną takie sztywne i szorstkie w dotyku, ale gdy wyschły to efekt jest zadowalający.
Mgiełka jest dosyć czasochłonna w przygotowaniu, ale za to łatwa w aplikacji.
Zostało mi jeszcze na ok.2 użycia (trzeba wykorzystać ją w ciągu tygodnia, jeśli nie używamy konserwantów

Ocena: 8,5/10

P.S. W najnowszym numerze "Claudii" jest kupon rabatowy do  Yves Rocher. Upoważnia on do 20 zł zniżki przy zakupach za minimum 50zł. Ważny od 20.01 do 19.02.2014r.

Co fajnego można teraz kupić w Rossmanie i Biedronie?

A można kupić całkiem fajne rzeczy...

Szłam do Rossmanna, zamierzając kupić jakieś 2 odżywki do włosów, bo mam deficyt, jedwab z Green Pharmacy i może jakiś podkład. No ale albo cena mi nie pasowała albo odcień nie taki albo za dużo osób przy półkach. Efekt był taki, że wylądowałam w kolejce do kasy, w koszyku mając herbatkę z kopru włoskiego dla Małego i komplet gumek do włosów. "Trochę mało tego"-pomyślałam sobie i wtedy moim oczom ukazał się magiczny napis "promocja" i to zielone pudełeczko. Ręce same powędrowały w tamtą stronę. No ale, że tabletki ze skrzypem zawsze się przydadzą to wyrzutów sumienia u mnie brak. Ten zestaw kosztował 17,79zł, więc zdaję sobie sprawę, że ta szczotka taka całkiem gratisowa nie była. Ale jest drewniana, twarda. Fajna.

Za to w Biedronce kupiłam to, co kupić miałam-suszone pomidory, szpinak baby i ....krem do rąk. Oczywista oczywistość w tym zestawieniu.
Jest to krem firmy DeBa Bio Vital. Czytałam na kilku blogach, że już jest niedostępny w wielu Biedronkach. W mojej na szczęście był i to nie jeden za cenę 4,99 zł, więc aż żal było nie wziąć. Tym bardziej, że w sklepie internetowym kosztuje 8,00 zł. Zaskoczyło mnie to, że tubkę dodatkowo zapakowano w pudełeczko. To dość rzadko spotykane w przypadku kremów do rąk, prawda? Ciekawa jestem też jego działania, ale żeby się o tym przekonać krem musi swoje odczekać w kolejce tak samo jak szampon i odżywka do włosów tej firmy.

Miałyście jakąkolwiek styczność z kosmetykami DeBa Bio Vital?

Aha, ze szpinakiem i suszonymi pomidorami zrobiłam pyszną pastę.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...