Bielenda, Kompres regenerujący do ust

Cześć dziewczyny!
Chociaż w tym roku nie było wielkich mrozów, to i tak moje usta nie są w najlepszym stanie. Chyba sezon grzewczy sprawia, że są cały czas przesuszone i ściągnięte, dlatego staram się jak tylko mogę, żeby cały czas nakładać na nie pomadki ochronne. Jak spisał się w kwestii pielęgnacji moich ust Kompres regenerujący marki Bielenda?
Kupiłam go na allegro przy zakupach zbiorczych, ale myślę, że bez problemu kupicie go też stacjonarnie. Kosztował około 7 złotych. Wiem, że jest też wersja nawilżająca tego kompresu. Ja jednak uznałam, że moje usta potrzebują czegoś więcej, dlatego wybrałam wersję regenerującą.
Obietnice producenta i skład są interesujące, bo pomadka zawiera między innymi olejki, masło shea i wosk pszczeli-olejek migdałowy jest na pierwszym miejscu wśród składników.
Bardzo podoba mi się opakowanie-można wyjąć pomadkę bez rozrywania kartonika, poużywam i dopiero potem zrobić ładne zdjęcia:) Sama pomadka ma ładną grafikę-minimalistyczna, aczkolwiek kobiecą. Sztyft łagodnie sunie po ustach-nie jest ani zbyt twardy, ani nie rozpuszcza się nadmiernie pod wpływem ciepła. Na ustach pozostawia delikatny połysk i efekt wypielęgnowanych warg.

Moja opinia: 
Jest to najlepsza pomadka ochronna wśród wszystkich, które stosowałam na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy (a było ich około 10). Podoba mi się zarówno efekt wizualny jaki zostawia na ustach (nie lubię mieć na nich kolorowych szminek) jak i działanie. 
Natychmiast po nałożeniu daje uczucie ukojenia spierzchniętym i wyschniętym wargom. Usta są dodatkowo bardzo miękkie, elastyczne i widocznie bardziej nawilżone i odżywione. Nie jest to efekt krótkotrwały-stosowana regularnie (kilka razy dziennie) chroni przed ponownym wysuszeniem spowodowanym mrozem i wiatrem i daje uczucie komfortu.
To coś więcej niż pomadka ochronna, to kompres na nasze usta:)

Jak tylko mi się skończy, kupię kolejne opakowanie.
Lubicie Bielendę? Jaka jest Wasza ulubiona pomadka ochronna?

44 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam tej pomadki, musze spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widziałam ją wcześniej ;) Czuję się skuszona .

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam balsam brzoskwiniowy do ust z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiedziałam, ze bielenda ma pomadki ochronne do ust. Recenzja bardzo zachęcająca. I plus za opakowanie, mnie bardzo wkurza jak muszę sie nasiłować i porozrywać całe opakowanie aby do czegos sie dobrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to wkurza, tutaj nie ma takiego problemu:)

      Usuń
  5. Jeszcze jej nie stosowałam ale chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moją ulubioną pomadką jest Nivea Hydro Care, ale teraz chyba wypróbuję Bielendę. Nie mam problemów z ustami, ale bardzo lubię takie smarowidła. Teraz wystarczy poszukać w sklepie :) Pozdrawiam

    >Zapraszam do mnie<

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie korzystałam, ale skorzystam na pewno. Nie wiem jakim cudem do tej pory nie zetknęłam się z tą pomadką;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z pomadek ochronnych najbardziej jednak lubię Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja teraz wielbie nive malinowa

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie zapas balsamów do ust mam jednak wpisuję ją na listę zakupową ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro jest taka fajna to zamierzam ją wypróbować :) Jeszcze nie mam swojej ulubionej pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak tylko zużyję moje zapasy to z chęcią przetestuję tą pomadkę ;)
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie wiedziałam że jest taka pomadka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że się sprawdziła :) Może wypróbuję :D
    http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. NIe miałam,ale generalnie markę lubię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że się sprawdziła, ja stosuję obecnie Alterrę rumiankową :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie sądziłam, że pomadka Bielendy może być tak dobra

    OdpowiedzUsuń
  18. słyszałam ostatnio, że jest dobra ;) Ja mam sporo tych pomadek a i tak w większości nie używam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio zmobilizowałam się, pokończyłam większość i w zapasie mi została tylko jedna:)

      Usuń
  19. Skoro taka dobra, to po wykończeniu Carmexa chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się-dla mnie jest świetna, tym bardziej, że za Carmexem nie przepadam:/

      Usuń
  20. Widziałam ją u nas i jutro się jej przyjrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. u mnie każde pomadki są mile widziane ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawa też przydałaby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Skoro taka tania to sie skusze:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nagminnie gubię i nagminnie kupuje tego typu kosmetyki. Zazwyczaj niestety jest to zakup przypadkowy i nie zawsze udany.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie go kiedyś wyprobuje! Bo możliwe ze i u mnie sie dobrze sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O widzisz :) Super, że tak dobrze się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  27. fajnie, że ją polubiłaś, ja też niedawno pisałam o fajnym, świetnie regenerującym produkcie do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobre składniki na pierwszych miejscach w składzie :) Szkoda, że nie wiedziałam o jego istnieniu zimą :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakoś nie lubię kosmetyków tej firmy ale chętnie tą pomadkę przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja mam z Balea, ale w sumie rzadko używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nawet nie wiedziałam, że Bieledna ma pomadki :O

    OdpowiedzUsuń
  32. Z tej firmy też mam jakiś specyfik na usta. Wydaje mi się, że stara się o jakość swoich kosmetyków, żeby być konkurencyjną na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja raczej z bielendą mam niezbyt miłe wspomnienia z racji peelingu, który mi nie przypadł do gustu, a olejek migdałowy jako pierwszy w składzie- jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam Bielende słodki miód ; ) Polecam jak najbardziej. Po latach stosowania wszystkich rodzajów pomadek NIVEI, Bielenda tak mnie zaskoczyła jakością, że zostanę przy nich na dłużej.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie bym tutaj coś przeczytała, np. Twój komentarz.

Zrewanżuję się i dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...