Kosmetykomania.pl-zawartość super przesyłki

Dzisiaj pokażę zawartość najpiękniejszej paczki z kosmetykami jaką kiedykolwiek dostałam.
Od kogo ta paczucha? Od Kosmetykomania.pl 
Przyznam, że wcześniej słyszałam o tej stronie, ale nigdy na niej dłużej nie zostałam. 
Gdy przewertowałam ją uważniej zauważyłam, że w swojej ofercie mają zarówno polskie marki naturalne (jak Vianek czy Sylveco), polskie mniej znane marki (jak Hean) czy kosmetyki firm, do których wszystkie blogerki wzdychają (np. Sleek, Hakuro, Semilac).
Ja z całego asortymentu wybrałam dwa produkty Sylveco i nowość od Hean, bo Sylveco nie jest dostępne u mnie stacjonarnie, a kosmetyki Hean są mi nieznane, no i choruję ostatnio na tego rodzaju mazidła.
Nie tylko kosmetyki mnie ucieszyły jak otworzyłam paczkę, ale również całe opakowanie. Każdy kosmetyk był zapakowany w oddzielną folijkę przewiązaną kokardką w kropki, dołączono też karteczkę z napisem, na widok którego od razu się uśmiechnęłam i dwa cukierki (chyba krówki) z logo sklepu.
No szok. Nigdy w życiu nie dostałam takiej pięknej paczki, nawet od bliskich:)

Wybrałam wygładzający peeling do twarzy Sylveco. 
Złuszczający peeling do twarzy z korundem na bazie oleju palmowego. Zawiera cenny olej słonecznikowy o właściwościach opóźniających procesy starzenia skóry. Eliminuje ze skóry wolne rodniki. Peeling wygładzający jest przeznaczony do pielęgnacji skóry poszarzałej, zmęczonej, suchej i dojrzałej. Pobudza krążenie krwi, poprawiając koloryt skóry. Mocne drobiny ścierające, zamknięte w przyjemnej formule, dogłębnie oczyszczają martwy naskórek.
Produkt hipoalergiczny.
  • usuwa martwy naskórek
  • delikatnie wygładza i odmładza
  • ujednolica koloryt
 Ta butla to odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany.
 SYLVECO Odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany - łagodny szampon hypoalergiczny dla każdego rodzaju włosów. Czerpie moc ze składników odżywczych darów natury.  Hydrolizaty pszenicy iowsa intensywnie nawilżają oraz wzmacniają włosy aż po same cebulki, zapobiegają również rozdwajaniu. Delikatne składniki myjące produktu dokładnie oczyszczają strukturę włosa z zanieczyszczeń, jednocześnie nie niszcząc jego bariery ochronnej. Regularne stosowanie szamponu powoduje, że włosy są nawilżone i elastyczne.
WŁAŚCIWOŚCI:
  • normalizuje stan skóry głowy
  • nawilża i wygładza strukturę włosów
  • zapobiega rozdwajaniu końcówek włosów
  • ogranicza wypadanie włosów
  • hypoalergiczny
 I ostatnia rzecz to matowy błyszczyk Hybrid Lip Gloss Mattique w odcieniu 104 Sporty Nude.
Satynowy błyszczyk o kremowej konsystencji. Łączy w sobie trwałość pomadki z komfortem noszenia błyszczyka. Jego lekka, kremowa formuła przyjemnie się nosi. Nie zastyga i nie wysusza ust. Błyszczyk zawiera w składzie masło morelowe, które pielęgnuje i zmiękcza usta oraz potrójny układ polimerów, dzięki czemu kolor rozprowadza się jednolicie i równomiernie. Po aplikacji delikatna konsystencja pokrywa usta satynowym filmem. Dla intensywniej matowego efektu należy delikatnie odcisnąć usta w chusteczkę. Szeroka gama 8 intensywnych odcieni pozwoli na wybór koloru, który pokochasz.
I jak Wam się podoba ta przesyłka? Ja jestem zachwycona i lecę zerknąć na stronę Kosmetykomania.pl w poszukiwaniu jeszcze innego koloru tego błyszczyka.

Moje kosmetyki do pielęgnacji twarzy -Blogerskie wyzwanie z Trusted Cosmetics: Tydzień 2

Hej!
Większość z Was zapewne słyszała o akcji organizowanej przez Trusted Cosmetics pod hasłem #opróżniamy kosmetyczki. Postanowiłam, że i ja:

Odpuściłam sobie pierwszy tydzień i temat "Co zawiera Twoja kosmetyczka?", bo wydał mi się zbyt ogólny i nie wiedziałam jak go ugryźć-czy chodzi o kosmetyczkę wyjazdową, czy taką, którą noszę w torebce, czy ma zawierać kosmetyki do makijażu czy też pielęgnacyjne? A jeśli wszystkie to jak je wszystkie zamieścić na jednym zdjęciu. W związku z tymi dylematami zaczynam od drugiego tygodnia i zadania pod tytułem: 
Pokażę wszystkie kosmetyki do pielęgnacji cery, których obecnie używam, z których jestem zadowolona, a którym czegoś brakuje.

Moja cera jest normalna, nie mam problemu z wypryskami czy zaskórnikami. W jej pielęgnacji stawiam głównie na nawilżenie i próbuję również zapobiegać zmarszczkom, szczególnie wokół oczu. Zauważyłam, że teraz podczas upałów mam większy problem ze świeceniem w strefie T i uwidoczniły się moje piegi.
Zacznę od porannej pielęgnacji, na którą składa się tylko hibiskusowy tonik z Sylveco. Nie do końca mi odpowiada jego konsystencja i zapach, ale w porannym tonizowaniu cery sprawdza się naprawdę dobrze-zmywa resztki nocnego kremu i wszystkie zabrudzenia, które zebrały się podczas snu. Dodatkowo bardzo szybko się wchłania, więc mogę zacząć się malować.
Rano nie używam kremu pod makijaż, bo po pierwsze mam wrażenie, że podkład się wtedy gorzej trzyma, po drugie-moja cera nie odczuwa takiej potrzeby, a po trzecie-nie mam czasu czekać aż krem się wchłonie.
Wieczorem pierwsze co robię to demakijaż. Od niedawna używam nawilżającego płynu micelarnego z Bielendy i jest naprawdę świetny-nie dość, że świetnie zmywa makijaż, nawet oczu bez żadnego podrażnienia, to dodatkowo dopieszcza moją cerę i zostawia ją nawilżoną, oczyszczoną i gładką.
Używam też żelu do mycia twarzy i demakijażu oczu z Isany, ale mi raczej służy tylko do mycia, bo niestety z demakijażem sobie nie radzi, chociaż wiem, że wiele dziewczyn jest z niego zadowolonych, a ja też nie żałuję, że go kupiłam.
Dwa razy w tygodniu oczyszczam porządnie cerę. Raz robię to samym nagietkowym peelingiem z Bania Agafii, a raz wspomagam się jeszcze szczoteczką elektryczną do twarzy z Olay. Peeling ten niestety lubi podrażniać moją dosyć odporną cerę, ale ze szczoteczki jestem bardzo zadowolona-to prezent od Męża poprzedzony moją delikatną sugestią. Wykonuję nią masaż, wybierając jedną z dwóch prędkości, dzięki czemu cera jest bardziej oczyszczona, a jednocześnie zrelaksowana.
2-3 razy w tygodniu nakładam maseczkę na około 15 minut, tyle ile trwa kąpiel. Wybieram albo maseczkę z ekstraktem z kakaowca z Avon albo odmładzającą maseczkę na mleku łosia z Bania Agafii. Obydwie świetnia pachną-jedna czekoladą, a druga orzechami i mają świetne działanie nawilżające, wygładzające i uelastyczniające cerę.
Codziennie natomiast używam dwóch kremów: Anti-age na noc z Baikal Herbals i pietruszkowego pod oczy i na powieki przeciw zmarszczkom z Ziaji. Na razie nie mogę powiedzieć czy mają jakieś działanie odmładzające, ale oba przyzwoicie nawilżają, nie pozostawiając tłustego filmu i używam ich z przyjemnością

Co chciałabym zmienić w swojej pielęgnacji twarzy?

  • znaleźć tonik, który zadowoliłby mnie i rano i wieczorem i ładnie pachniał
  • znaleźć delikatny, a jednocześnie skuteczny peeling do twarzy
  • znaleźć porządny i skuteczny krem pod oczy
  • kupić serum albo olejek, który dogłębnie odżywiałby cerę
  • regularnie korzystać z zabiegów na twarz u kosmetyczki
Podsumowując:
Ze swojej obecnej pielęgnacji twarzy jestem zadowolona-są w niej produkty raczej tanie, bo żaden nie kosztuje więcej niż 20 zl (poza szczoteczką). Bardzo polecam nawilżający płyn micelarny z Bielendy, maseczkę z Avonu i Banii Agafii.

Znacie te kosmetyki? Bierzecie udział w wyzwaniu?


Projekt denko czerwiec/lipiec

Lubię posty zakupowe i denkowe, zarówno je przygotowywać jak i czytać u Was. U mnie zakupy z tego miesiąca się zbierają, a dzisiaj pora pokazać co udało mi się zużyć przez ostatnie dwa miesiące. Jak zwykle puste opakowania podzielone są na trzy kategorie.
Nie kupię ponownie:

  •  Vis Plantis, Żel micelarny-porażka, z którą długo się męczyłam. Nie domywał makijażu, a rozmazywał, czasami szczypie i podrażnia oczy, pozostawia dziwny film na twarzy
  • BingoSpa, Maska do włosów "Proteiny kaszmiru i kolagen"-brzydki, męski zapach, słaby skład i brak efektów działania-włosy po niej były matowe, oklapnięte i po prostu nie spełniła moich oczekiwań
  • Lirene, Podkład Color Code-przy aplikacji ślizga się po twarzy i ciężko go równomiernie rozprowadzić, poza tym jest za jasny nawet dla mojej bladej twarzy, ani nie kryje dobrze ani nie matuje.
  • Laura Conti, Zero Calorie, Balsam do ust-nie wpłynął nijak na stan moich ust, dodatkowo sztyft się maślaczył i nie dało się go wkręcać
  • Catrice, Eyeliner Calligraph Ultra Slim-mój pierwszy w pisaku. Zacinał się i nie podawał tuszu. Końcówka wygina się tak, że nie jest możliwe narysowanie ładnej kreski. Dodatkowo blaknie w ciągu dnia
RECENZJA
Nie wiem czy kupię:

  • Lactimilk, Krem do ciała na bazie mlecznej serwatki-nawilża na przyzwoitym poziomie, ale bieli skórę i jego używanie ciągnie się w nieskończoność, poza tym samo opakowanie i grafika nie zachęca do kupna
  • Avon, Nawilżający krem do stóp z silikonem-tłusty, a jednocześnie wodnisty, nie poradził sobie z suchą skórą pięt
  • Antyperspiranty Avon-zawsze są w moim domu, ale nie jestem z nich do końca zadowolona. Gdy ich użyję mam wrażenie, że skóra pod pachami jest mokra. Poza tym nie zabezpieczają przed poceniem się.

  • BeBeauty, Płyn do kąpieli "Czekoladowy croissant"-nie pachniał tak jak tego oczekiwałam, piana i zapach bardzo szybko znikały podczas kąpieli
  • Luksja, Mleczko pod prysznic-całkiem przyjemne myjadło, które rzeczywiście pielęgnowało skórę. Nie wiem czy wrócę, bo nie używam na co dzień żeli pod prysznic.
Kupię ponownie:

  • Etja, Olejek z pestek moreli-bardzo wielofunkcyjny olejek, którym olejowałam włosy, twarz i dodawałam do kąpieli. Cerę świetnie uelastyczniał i nawilżał, bez zapychania. Podoba mi się również niezamiękająca etykieta.
  • Bania Agafii, Dziegciowa maseczka oczyszczająca-świetnie wygładzała i matowiła cerę, poza tym lubię te saszetkowe opakowania
  • Garnier Fructis, Odżywka Oleo Repair-bardzo dobra drogeryjna odżywka. Zmiękczała i nabłyszczała włosy, podkreślając moje fale.
  • ProFormula, Żel do higieny intymnej z Tesco-oczyszczał i pielęgnował włosy, twarz i okolice intymne.
  • Alterra, Krem z granatem i masłem shea-bardzo treściwy kremik, który widocznie pielęgnuje i uelastycznia skórę dłoni. Nadaje się do bardzo przesuszonych rąk, przynosząc im ukojenie.


Podsumowując:
Zużyłam 16 produktów w ciągu dwóch miesięcy, czyli mniej więcej tyle co zawsze. Najbardziej cieszę się, że mogę wyrzucić te półlitrowe niewypały z pierwszego zdjęcia. Powinnam się nauczyć, że nie zawsze warto kupować to co jest duże i tanie:)

A jak Wam poszło?

Malinowe masełko do ust z Biedronki

 Hej,
Półtora roku temu pisałam o masełku do ust toffii firmy BeBeauty, która jest dostępna tylko w Biedronce. Byłam z niego bardzo zadowolona (tutaj jest jego recenzja), dlatego gdy spotkałam je w wersji malinowej, natychmiast kupiłam, żeby się przekonać czy jest równie dobra.
"Soczysta malina" ma identyczne opakowanie jak toffii, czyli mały, plastikowy, odkręcany pojemniczek. Ciężko lawirować tam palcem, więc ja do nakładania używam pędzelka. Jest na wpół przeźroczyste, środek nie był zabezpieczony sreberkiem.
Nie ma na nim podanej pojemności, ale myślę, że to może być jakieś 8 gram. Masełko kosztowało 4,99 zł i nie jest dostępne w stałej ofercie, a szkoda, bo myślę, że Biedronka powinna na stałe wprowadzić szafę BeBeauty, tak jak to zrobili z Bell.
 Konsystencja jest gęsta, mocno zbita, w kolorze prawie neonowego różu.
Czy pachnie malinami? Niestety nie. Mi ten zapach przypomina gumę Turbo:)

Po odklejeniu nalepki z kodem kreskowym, która informuje również, że masełko trzeba zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia, mamy skład, którego nie będę analizować, bo nie jestem w nim ekspertem. Wiem, że niestety naturalny nie jest i że zawiera parafinę.

 Co do efektu na ustach-mogę powtórzyć to samo co napisałam w przypadku wersji toffi:

  • usta są miękkie i nawilżone
  • wyglądają na pełniejsze, soczyste, jędrne 
  • kolor jest na wpół transparentny, dziewczęco różowy, idealny na lato, myślę, że nie będę go używać w okresie jesiennym-wtedy zdecydowanie wybrałabym toffi
  • na ustach utrzymuje się około 3 godzin i myślę, że jak na masełko-błyszczyk to nie najgorszy wynik
  • nie wysusza ust
  • jest bardzo wydajne
  • nie nazwałabym go kosmetykiem pielęgnacyjnym


Podsumowując:
Jak spotkacie w Biedronce jedną albo drugą wersję, polecam kupić i przekonać się na własnych ustach. Wiem, że jakiś czas temu znowu było dostępne, ale w zmienionej grafice. Ja bardzo go polubiłam i z przyjemnością używam tego lata:)

Lubicie markę BeBeauty czy macie awersję do biedronkowych kosmetyków?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...