Po rosyjsku: Maseczka na mleku łosia

Dzisiaj coś na temat produktu do pielęgnacji twarzy prosto  z Rosji. Staram się zmieniać swoje kosmetyki na bardziej naturalne, więc ostatnio używam Maseczki na mleku łosia z Bania Agafii. To już moja trzecia maska z tej serii-wcześniej miałam fitoaktywną i dziegciową. Jak się sprawdziła ta, która ma mieć działanie odmładzające?
Maseczkę kupiłam przez Internet za około 6 złotych, chociaż ostatnio rosyjskie kosmetyki mignęły mi na półce w sklepie zielarskim, więc pewnie następne zakupy poczynię właśnie tam.
Opakowanie to wygodna saszetka o pojemności 100 ml. Łatwo wydobyć kosmetyk do końca, ma wygodną zakrętkę i ogólnie do opakowania nie mam zastrzeżeń.

Produkt zawiera 100% naturalnych składników.
W składzie znajdują się m.in,: glinka biała, organiczny ekstrakt z różeńca górskiego, sachalińska morwa biała, organiczny biały wosk pszczeli i mleko łosia.
Mleko łosia jest podobno cztery razy bardziej odżywcze niż krowie i posiada silne właściwości odmładzające.
Konsystencja maseczki jest gęsta i treściwa. Ma piękny zapach-jakby orzechowo-ciasteczkowo-migdałowy. Podobnie pachniał krem do rąk DeBa, którego kiedyś używałam.

  •  Na twarzy jest półtransparentna
  • nie zasycha
  • szybko się zmywa
  • nie pozostawia tłustej warstwy

Co do efektów stosowania:
Stosuję ją 2-3 razy w tygodniu, zazwyczaj po peelingu, ale też po umyciu twarzy zwykłym żelem.
Odmłodzenia jako takiego nie zauważyłam. 
Wiem natomiast, że skóra po zmyciu jest bardzo miła w dotyku, gładka i miękka.
Zauważyłam również poprawę w nawilżeniu i elastyczności.
Twarz wygląda po prostu zdrowo i promiennie, a samo nakładania i trzymanie jej przez te 10 minut niesamowicie relaksuje i poprawia nastrój.
Podsumowując:
Bardzo ją polubiłam i kupię pewnie niejedno opakowanie, a już tera mogę uprzedzić, że ta maska znajdzie się na pewno wśród najbliższych ulubieńców:)

Znacie? Lubicie rosyjskie kosmetyki?

11 komentarzy:

  1. Tej jeszcze nie znam, ale miałam 2 wersje z glinkami i tonizującą (zielone opakowanie) :) Ogólnie bardzo lubię te maseczki, wiec na pewno i Twoją wersję wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie jestem przekonana do kupowania rosyjskich kosmetyków, sama nie wiem czemu.. w każdym razie nic od Babuszki nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kuszą mnie te maseczki Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją i całkiem fajnie się spisuje, jednak największa ulubienicą jest ta dziegciowa;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od jakiegoś czasu mam ją w planach i ciągle zapominam zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jak na razie kupiłam tylko jedno maskę do twarzy Agafii i średnio trafiłam... zapach jest dosyć kwiatowy co niestety mnie drażni ale, ale :) przypadły mi do gustu maseczki i szampony do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej jeszcze nie miałam okazji przetestować ale za to oszyszczająca sprawdza się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też właśnie używam tej maseczki :D Początkowo trochę się zniechęciłam bo nie widziałam efektów, ale gdy zwiększyłam częstotliwość stosowania na co drugi dzień to okazało się, że działa całkiem fajnie. Pewnie ją jeszcze kupię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam parę rosyjskich kosmetyków i mam mieszane uczucia... część jest świetna a część badziewna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam maseczkę tej firmy i jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie bym tutaj coś przeczytała, np. Twój komentarz.

Zrewanżuję się i dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...