Płukanka z lipy

Przy okazji kolejnej "Niedzieli dla włosów" postanowiłam moim nieogarniętym falom zafundować płukankę. Zdecydowałam się na tą z lipy, bo ma właściwości zmiękczające, nawilżające i nadające połysk, a włosom falowanym/kręconym podobno potrafi ładnie podkreślić skręt i to właśnie ta ostatnia obietnica skusiła mnie najbardziej.
Ja poszłam na łatwiznę i wybrałam lipę w saszetkach, ale można też oczywiście zrobić tą płukankę z suszonych kwiatów lipy.
Jak ją przygotować:
  • 2 torebki lipy zalać wrzątkiem i przykryć na około 15 minut
  • dolać do naparu zimnej wody, tak aby razem było jej około 1 litra
  • użyć do ostatniego płukania włosów
Zanim użyłam tej płukanki najpierw:
  • przed myciem nałożyłam na włosy olejek Alterra z Bio granatem połączonym z olejkiem łopianowym z czerwoną papryką z Green Pharmacy
  • olejki zemulgowałam odżywką Balea do włosów brązowych
  • umyłam włosy szamponem rokitnikowym z Planeta Organica
  • nałożyłam mieszankę masek Kallos-Keratin i Blueberry
  • zmyłam i polałam powoli włosy płukanką z lipy
Włosy po wyschnięciu wyglądały tak:


Uzyskałam dosyć ładne fale, szczególnie przy twarzy. Włosy były miękkie, nawilżone i gładkie w dotyku. Obiecanego blasku nie zauważyłam, co więcej mam wrażenie, że włosy na zdjęciu wyglądają bardziej matowo niż wcześniej.

Podsumowując:
Nie jest to może "efekt wow", którego oczekiwałam, ale efekty są zadowalające . Na plus muszę zaliczyć tej płukance brak obciążenia, co niestety zdarza mi się po płukance np. z siemienia lnianego i łatwość w przygotowaniu, w przeciwieństwie do wspomnianej wcześniej.

Jak Wy spędzacie niedzielę? 
P.S. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich kobiet z okazji ich święta.

23 komentarze:

  1. Ja staram się teraz częściej robić płukanki, więc może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wypróbować ;) najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cię, że masz tyle zapału do swoich włosów! Mnie brak czasu i siły chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale to nie zajmuje tyle czasu ile się wydaje-spróbuj, to wciąga:)

      Usuń
  4. Ciekawe, o lipie nie słyszałam, ale robiłam płukanki z siemienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kiedyś często ją robiłam, faktycznie nie było super wow, ale efekt całkiem przyjemny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie Twoje włosy się prezentują :)
    O płukance z lipy nie słyszałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dopisze ta plukanke do listy do wyprobowania;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w swoim domowym zaciszu robię płukani z pokrzywy i szałwii oraz skrzypu ;) kiedyś pisałam o nim u siebie.
    Zapraszam do mnie na rozdanie , jeśli lubisz kosmetyki Planeta Organica ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna płukanka do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej płukance jeszcze;/ na pewno ją wypróbuję;) śliczne loki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loki? Raczej marne fale:/ Ale dzięki za komplement:)

      Usuń
  11. Bardzo ładne włosy :) Ja nie robię płukanek nigdy, a widzę że warto, więc chyba się zmobilizuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam plukanke z szałwii lub nagietka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nagietka też próbowałam i muszę przyznać, że miałam po niej świetnie błyszczące włosy:)

      Usuń
  13. Fajny efekt ;) Choć ja ostatnio pokochałam olejowanie i też świetnie się włoski podkręcają ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ladnie pofalowaly i ta objetosc :) Kiedys robilam taka plukanke, ale juz nie pamietam, jakie byly efekty ;) Wzajemnie najlepszego Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładne fale :) Moimi faworytami wśród płukanek są obecnie płukanka z kawy i octu jabłkowego :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super efekt, jak będę kupować za jakiś czas zioła, wezmę też lipę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. pierwszy raz słyszę i nie miałam okazji próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie stosowałam jeszcze płukanki z lipy, bardzo ładny efekty i oczywiście piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie bym tutaj coś przeczytała, np. Twój komentarz.

Zrewanżuję się i dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...