Olejki orientalne Marion + weekend dla włosów

Weekend=więcej czasu dla siebie. Miałam zamiar, aby wreszcie odkurzyć rower i wyprowadzić go na pierwszą wiosenną przejażdżkę, ale niebo zachmurzone, chłodno i deszcz wisi w powietrzu. Musiałam więc edytować plany i tą miłą nadwyżkę wolnego czasu wykorzystałam na poświęcenie trochę więcej uwagi niż zwykle swoim włosom i po raz pierwszy zastosowałam tak złożoną pielęgnację.
Co konkretnie zrobiłam?
  1. Najpierw umyłam włosy szamponem Bambino.
  2. Na mokre włosy nałożyłam maskę Biovax "Keratyna i Jedwab"  zmieszaną z oliwką Babydream w proporcji "na oko". Nałożyłam na długość.
  3. Trzymałam maskę pod czepkiem i ręcznikiem ok. 50 min.
  4. Umyłam włosy szamponem Babydream.
  5. Nałożyłam odżywkę DeBa na ok. 3-4 minuty.
  6. Spłukałam i nałożyłam na mokre końcówki kropelkę olejku orientalnego Marion.
  7. Gdy włosy podeschły dołożyłam im jeszcze jedną porcję olejku.
Potem wyglądały tak:
  • były super miękkie
  • nawilżone
  • błyszczące
  • lekkie
(Dopiero na tym zdjęciu zauważyłam, że prawa strona bardziej się faluje niż lewa. O co chodzi? Też tak macie?)
Pomijając "prawoskręt" spodobała mi się taka złożona pielęgnacja, bo:
  • włosy są bardziej odżywione niż przy pojedynczym nakładaniu odżywki/maski
  • szybciej można się pozbyć nadmiaru kosmetyków:)
Myślę, że będę ją stosowała około raz w tygodniu, najprawdopodobniej w weekend, bo myślę, że za często mogłaby obciążyć włosy.
A teraz kilka słów o produkcie, który użyłam do ochrony końcówek-Olejek Orientalny Odżywienie Włosów Macadamia & Ylang-ylang firmy Marion. Jest to jeden z 4 olejków z tej serii ( w zapasach mam jeszcze Jojoba & Słonecznik).
Informacje ze strony producenta:
Oleje zawarte w formule odżywiają włosy, odbudowując ich strukturę.
  • Makadamia - zapewnia włosom głębokie odżywienie, wygładzenie i regenerację, ułatwiając ich układanie.
  • Argan - przywraca włosom piękny połysk, nadając im miękkość i elastyczność, bez ich obciążania.
  • Ylang - ylang- stymuluje porost włosów, odbudowując je i regenerując. 
Dzięki nim włosy wyglądają zdrowo i są pełne blasku. Do każdego rodzaju włosów.
Kilka kropel produktu wystarczy, żeby włosy odzyskały naturalny i zdrowy wygląd.

Skład: 
Cena i dostępność:
Ja kupiłam obydwa olejki w promocji za 4,99 zł w Naturze. W Rossmannie nie ma chyba tej firmy. Cena regularna olejku to około 7 zł.
Opakowanie: 
Plastikowa, przezroczysta buteleczka z wygodną pompką, która się nie zacina. Opakowanie nie jest jednak zbyt trwałe, bo pękła mi przykrywka, prawdopodobnie musiała mi spaść, ale nie mam jej tego za złe. Jedno naciśnięcie pompki daje ilość idealną dla mojej długości włosów.
Konsystencja i zapach: 
Konsystencja typowa dla takiego produktu-niezbyt gęsta, rozlewa się na dłoni, ręce po wtarciu olejku we włosy nadal są tłuste. Kolor lekko różowy.
Zapach jest genialny-orientalny właśnie, chociaż mi się kojarzy z jeszcze płynną galaretką truskawkową (chociaż nie pachnie jak truskawki).
Działanie i moja opinia:
Nakładam go zarówno na mokre włosy zaraz po myciu i wytarciu ich ręcznikiem, jak i na suche. W obydwu przypadkach świetnie wygładza włosy. Są po nim miękkie, delikatne i pachnące, chociaż zapach nie utrzymuje się długo. Pięknie się błyszczą. Gdy widzę, że mam puch na głowie, np. od wilgoci, aplikuję jedną pompkę i włosy znowu są zdyscyplinowanie i gładkie, ale nie obciążone.
Nie wierzę w dogłębną regenerację i odżywienie, które obiecuje producent-olejki znajdują się w składzie po substancji zapachowej. Tego typu kosmetyk ma za zadanie zabezpieczyć włosy i nadać ładny, zdrowy wygląd i tutaj spełnia swoje zadanie.
Jestem zadowolona z tego olejku i to za całe 5 zł.
Ciekawe jak się spisze ta druga wersja.

Ocena: 4/5

Znacie ten olejek albo jego rodzinę? Czym i jak zabezpieczacie włosy?

35 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Włosy rzeczywiście po takim zabiegu wyglądają świetnie. Osobiście mało uwagi poświęcam moim włosom. Szampon, odżywka i tyle. Chyba muszę zacząć o nie bardziej dbać :).
    Olejku nigdy nie miałam ale raczej nie nałożę go na włosy a potem wyjdę z domu. Moje strasznie szybko się przetłuszczają plus są proste jak drut i myślę, że wyglądałabym jak zmokła kura :D. Ale chętnie bym go kupiła i wypróbowała do jakiejś pielęgnacji przed umyciem głowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie ostatnio ten oleje i chyba niebawem trafi do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. moim włosom też by się przydała taka niedziela.
    dostałam w spadku po siostrze pół butelki tego olejki, jak na razie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne włoski, bardzo zdrowo wyglądają :-* Ja obecnie zabezpieczam jedwabiem z Green Pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam ale włoski wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. włosy wyglądają świetnie, zapomniałam o tych olejkach i sobie przypomniałam właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietnie sie prezentuja :) Ja rowniez mialam dzisiaj w planach niedziele dla wlosow, ale jednak szykuja sie zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Heey hun great post,I love it,feel free to visit my blog and my new post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też dzisiaj mam w planach Biovaxa keratyna+jedwab i kilka kropel keratyny hydrolizowanej,jak na razie siedzę z olejem na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do zabezpieczania końcówek używam jedwabiu z Biosilka, ale teraz mi się kończy.. rozejrzę się za tym olejkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lepiej zmień produkt do zabezpieczania końcówek;) Biosilk strasznie przesusza włosy... ;) I z tego co zauważyłam, nie jest to tylko moja opinia;)

      Usuń
  12. Szkoda, że ja nie miałam dziś czasu dla moich włosów;( Odnośnie olejków orientalnych Marion,także go używam;) Tyle, że u mnie jest to serum z olejkiem słonecznikowym i jojoba;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja aktualnie do zabezpieczenia końcówek używam jakiegoś olejku z Avonu i jedwabiu z Joanny...moimi ulubieńcami w tej dziedzinie są jedwab z Green Pharmacy i serum A+E z Biovax - jak dla mnie te produkty są najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co prawda falowanych włosów nie mam, ale zauważyłam, że po lewej stronie są bardziej zniszczone. Śpię głównie na lewym boku, to chyba dlatego:P Może u Ciebie działa to na podobnej zasadzie:)
    Kurczę, kusi mnie to serum. Kuracja arganowa mi nie podpasowała, ale serię olejków orientalnych wszyscy bardzo chwalą i chyba znów wrócę do zabezpieczania końcówek jakimś serum Mariona.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja cały czas poszukuję produktów, które spodobałyby się moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie błyszczące włosy. Naprawdę pozazdrościć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że sporo dzisiaj zafundowałaś swoim włoskom :)
    Bardzo ładnie wyglądają, takie zdrowe i błyszczące ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja już dawno nie robiłam włosom takiego zabiegu z olejami i maskami. Chyba też urządzę sobie takie małe spa :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię Marion i czesto używam jedwabiu tej firmy właśnie do końcówek, ale te orientale olejki widzę po raz pierwszy. Na pewno spróbuję.
    Twoje włosy prezentują się bardzo ładnie :) Upinasz jakoś włosy? Jesli tak, to może od tego ten nierówny skręt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie upinam mokrych włosów, więc raczej od tego się nie odkształcają. Czasami związuję je w koczek lub wysoki koński ogon.

      Usuń
  20. Szukam właśnie dobrego kosmetyku do zabezpieczania końcówek i chyba się skuszę na ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę się kusić na ten olejek, skoro tak ładnie pachnie. Aktualnie do końcówek używam serum z biovaxu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. znam olejek,ale jeszcze nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. włosy wyglądają świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  24. ja mam włosiska proste jak druty,ale widzę że trochę podobne do Twoich bo masz chyba dość grube?
    Na olejek Marion czaję się od dawna,muszę tylko swoje serum nabłyszczające wykończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To serum kupiłabym nawet ze względu na zapach. Myślę, że trafiłby w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetne masz te włosy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chce go bardzo wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  28. Widziałam ten produkt w netto, ale jakoś nie bardzo mnie kusił. Mi też jedna strona zawsze bardziej faluje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedy w jednej z gazetek Natury pojawiła się ta nowość, mocno mnie zaciekawiła, ale z obawy na to, czy moje włosy polubią z tą nowością na rynku, skusiłam się na inny produkt Mariona, który znam i lubię - kurację arganową. ❤ Seria jednak bardzo mnie intryguje i, jakbym miała coś z niej wybrać - interesuje mnie migdałowo-różane nawilżenie (kolor tak strasznie uroczy) lub tamanu-kokosowe wzmocnienie.
    Ze swoich obserwacji dodam, że jeśli ktoś by szukał po drogeriach produktów Mariona - Natura to strzał w dziesiątkę. Naszej polskiej perełki ni to w Rossmannie, ni to Hebe, ni to Superpharmie... (✿❛︵❛.)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z Marion mam kurację i odżywkę 7 efektów i lubię. Orientalnej nie próbowałam, ale zapasy mam pokaźne, więc się nie skuszę na razie ;) Włosy masz bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zabezpieczam końcówki serum Green Pharmacy i kropelką olejku z nasion malin. Pozdrawiam i zapraszam do siebie. Dodałam Cię do obserwowanych więc będę zaglądać tu często. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Ogólnie olejki super wnikają w strukturę włosa nadając jej świeżość, miękkość, czy też połysk :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie bym tutaj coś przeczytała, np. Twój komentarz.

Zrewanżuję się i dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...