Pianka do mycia ciała od Nivea

Cześć!
Czy Wam też marka Nivea do niedawna kojarzyła się wyłącznie z ich uniwersalnym kremem? Stosowałam go bez umiaru, aż nauczyłam się czytać składy i doszłam do wniosku, że parafina stosowana na twarz nie jest najlepszym pomysłem.
Potem popadłam w blogi i kupiłam odżywki do włosów, z których byłam całkiem zadowolona, ale firma się rozwija i całkiem niedawno wypuściła na rynek pianki do mycia ciała. Gdy kupowałam, nie były jeszcze dostępne inne opcje zapachowe, a szkoda. Kupiłam więc jedwabistą piankę z olejkami pielęgnującymi, która pachnie jak wszystkim znany i wyżej wspomniany uniwersalny krem.
Zapach pianki mi się podoba, chociaż wyobrażam sobie jak bosko musi pachnieć wersja rabarbar & malina lub cytryna & moringa (cokolwiek to jest). Od października ma być dostępny jesienno-zimowy wariant-wanilia & karmel. Ja po przetestowaniu tej wiem, że skuszę się na pewno na zakup innego zapachu.
Piankę kupiłam na poprzedniej promocji -49% w Rossmannie i zapłaciłam wtedy za nią 5 zł z groszami, ale jej regularna cena to około 12 złotych.

To mój pierwszy tego typu kosmetyk i nie wiem co w sobie takiego ma, ale używa sie go o niebo przyjemniej niż żelu pod prysznic.
Po potrząśnięciu butelką i naciśnięciu pompki otrzymujemy sporą chmurę pianki. Mi dwie takie dozy spokojnie wystarczą na umycie całego ciała.
  • konsystencja jest bardzo kremowa i gęsta, nie spływa 
  • skóra po użyciu jest gładka, delikatna i przyjemna w dotyku
  • nie wysusza
  • łatwo się spłukuje i nie zostawia tłustego filmu
  • pielęgnuje skórę, która nie domaga się już balsamu
  • puszysta konsystencja umila prysznic
  • jest wydajna
Podsumowując:
Może nie jest to najskuteczniej myjący produkt na rynku, ale puszysta formuła sprawia, że mycie nią to sama przyjemność. Ja na pewno kupię kolejną piankę pod prysznic. Isana podobno ma też coś takiego wyprodukować, więc na pewno będzie taniej niż z Nivea, a być może tak samo przyjemnie.

25 komentarzy:

  1. Mam inny wariant zapachowy tego musu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam taką tylko jasno-niebieską ale się z nią nie polubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię pianki, są leciutkie i przyjemne, ciekawa odmiana od żeli, tą muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wypróbujemy, bo wygląda obiecująco. I mamy nadzieję, że Isana jednak wyprodukuje podobne cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w zapowiedziach, więc na pewni będzie:)

      Usuń
  5. Chętnie wypróbowałabym taką piankę. Fajnie byłoby trafić na taką promocję. Można by kupić dwie w cenie jednej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, za 5 zł to szkoda było nie brać.

      Usuń
  6. Recenzowałam ostatnio wersję rabarbar i malina - dla mnie jest mega jeśli chodzi o formę ale zapach niestety daje trochę do życzenia, jednak myślę, że na promocji, która tuż tuż skuszę się na cytrynę i moringę, a może nawet na oba (ten nowy z karmelem...) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy ten karmel będzie już wtedy w sklepach.

      Usuń
  7. Miałam wszystkie te podstawowe wersje i bardzo dobrze się u mnie sprawdzały:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za tą firmą, większość produktów się u mnie nie sprawdza :/ Widziałam właśnie zapowiedź Isany, że takie pianki pojawią się w Rossmannie i wtedy chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na nowy jesienny zapach tej pianki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam dwa inne zapachy tej pianki i lubie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam, ale muszę sobie wreszcie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię pianki do mycia ciała. Tych z Nivei nie miałam, ale po Baleę sięgam regularnie i to fajna odskocznia od standardowych żeli :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właśnie czekam na te pianki Isanowe, zapachy powinny być fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam właśnie wersję malina z rabarbarem :) Podoba mi się formuła tego produktu :) A za tradycyjnym kremem Nivea nigdy nie przepadałam :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja koleżanka też bardzo zachwalała ten produkt, może też się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. lubie takie pianki ;-) ale osobiście jej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja polubiłam wersje malinową:)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie bym tutaj coś przeczytała, np. Twój komentarz.

Zrewanżuję się i dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...