Przesyłka od FM Group

W nowościach stycznia pokazywałam przesyłkę od FM Group. Teraz, po ponad miesiącu testowania ich 4 produktów, przyszła pora na ich recenzję. Do tej pory FM Group kojarzyło mi się z firmą katalogową i taką, która ma w swojej ofercie tylko perfumy. Okazuje się, że to nieprawda.
Dostałam w paczce:


  • maskę do włosów farbowanych
  • witaminową mgiełkę do ciała
  • tusz do rzęs
  • eyeliner

Zacznę od maski. Jest z serii 'Triumph of Orchids' i ma bardzo minimalistyczne opakowanie o pojemności 200 ml. 

Ma dosyć rzadką konsystencję, która przelewa się w opakowaniu i intensywny zapach, który kojarzy mi się z męskimi perfumami.


 Nie było ze mną konsultowane czy farbuję włosy czy nie, a że NIE farbuję, nie jestem w stanie ocenić jej wpływu na ochronę koloru. Na pewno mogę stwierdzić, że włosy są po niej elastyczne, gładkie, miękkie i miłe w dotyku. Nie jest to jednak efekt, dla którego kupiłabym ją osobiście tym bardziej, że kosztuje prawie 30 zł.
Na moje oko skład jest raczej długi, ale sporo w nim fajnych olejków i ekstraktów.
Witaminowa mgiełka do ciała jest z tej samej serii co i maska. Ma fajne plastikowe opakowanie w kolorze mocnego różu. Aplikator działa bez zarzutu.

Lubię się nią psikać, ale obietnic producenta to ona nie spełnia.
  • przede wszystkim zapach nie jest subtelny, ale raczej intensywny, przynajmniej zaraz po aplikacji, to coś dla wielbicielek mocniejszych nut
  • na pewno nie nawilża skóry, bo już na drugim miejscu składu ma Alcohol Denat, który jak wiadomo, ma właściwości wysuszające
  • zapach ulatnia się bardzo szybko-już po godzinie od użycia nie czuję go w ogóle
 Na koniec dwa produkty do makijażu oczu-tusz i eyeliner.


Tusz do rzęs 3 step Mascara Perfect Black ma za zadanie: wydłużać, pogrubiać, rozdzielać i unosić rzęsy, czyli full serwis. Spełnia te zadania częściowo. Na pewno ładnie wydłuża i jest to efekt widoczny nawet bez użycia bazy, po którą teraz sięgam odruchowo. Pogrubienia nie zauważyłam, ale lekkie rozdzielenie i uniesienie rzęs już tak.


Nie podoba mi się spiralna szczoteczka, unikam takiej w przypadku maskar. Tą bardzo łatwo pobrudzić sobie górną powiekę i tym samym zniszczyć cały makijaż oka, a precyzyjne pomalowanie dolnych rzęs graniczy z cudem.

Podsumowując:
Gdyby nie spiralna szczoteczka, to efekt jaki daje ten tusz mógłby być jednym z najlepszych jakie do tej pory uzyskiwałam przy pomocy innych tuszy, bo wydłużenie jest spore ale przydałoby się też pogrubienie.

Na koniec eyeliner Carbon Black

Jest on też dostępny w odcieniu Navy Blue i Classic Brown.

To produkt, który najbardziej mi się spodobał z całej czwórki. 
Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś sięgne po liner w pisaku po nieudanym produkcie z Catrice, a ten okazał się świetny.



  •  przede wszystkim czerń jest naprawdę czarna
  • aplikacja jest łatwa i bezproblemowa, końcówka się nie rozdziela i łatwo namalować nią precyzyjną kreskę, ewentualnie coś poprawić i domalować
  • jest długotrwały-u mnie trzyma się cały dzień, aż do wieczornego demakijażu
  • nie blaknie w ciągu dnia, nie rozmazuje się i pięknie podkreśla oczy



 Podsumowując:
Cieszę się, że miałam możliwość przetestowania tych kosmetyków, bo gdyby nie ta współpraca to na pewno nigdy bym ich sama nie kupiła. Mgiełkę jakoś wykorzystam, bo nie zauważyłam destrukcyjnego wpływu na moją skórę, ewentualnie będzie mi służyć jako odświeżacz powietrza:) Do maski dodam jakieś półprodukty i też podrasuję jej działanie, tusz będzie mi służył jako kosmetyk na co dzień, kiedy za makijaż oka wystarcza mi tylko maskara, ale eyeliner na pewno trafi do ulubieńców w najbliższym poście z tej serii:)

Znacie FM Group?

13 komentarzy:

  1. Ciekawe kosmetyki, nie miałam jeszcze okazji żadnego testować. A kalendarz mam taki sam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mieliśmy nigdy okazji przetestować kosmetyków FM... Ciekawi jesteśmy mgiełki do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  3. zaciekawiła mnie ta witaminowa mgiełka do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mgiełki zapachowe mają to do siebie, że utrzymują się na ciele przez krótki czas, co nie zmienia faktu że ciągle kupuję te z Viktorii Secret. Jestem bardzo ciekawa tej, o której wspominasz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że maska nie była dopasowana do włosów... Sama miałam z FM tylko jakieś perfumy, już nawet nie pamiętam jakie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że eyeliner się dobrze spisał;) Ja z FM miałam tylko perfumy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna paczuszka ;) eyeliner mnie kusi. Nic jeszcze nie miałam z FM

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych kosmetyków ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. EYELINER PREZENTUJE SIĘ ŚWIETNIE!!

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne rzeczy :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tylko cienie tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie bym tutaj coś przeczytała, np. Twój komentarz.

Zrewanżuję się i dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...