Plan pielęgnacji włosów na październik

Tak jak wspomniałam w poprzednim poście, dzisiaj napiszę Wam jakich kosmetyków zamierzam używać w październiku do pielęgnacji włosów. Mam nadzieję, że taki plan pomoże mi być bardziej systematycznym i pomoże powstrzymać mnie przed otwieraniem nowych odżywek/masek, a dzielnie denkować te już używane.
Oto co planuję na październik:


  •  Szampony:

-Babydream, Kremowy żel do mycia 
-Facelle, Płyn do higieny intymnej
-Deba BioVital, Szampon zwiększający objętość

  • Olejki:
-olej z pestek winogron 
-Green Pharmacy, olejek łopianowy z czerwoną papryką
  • Serum:
-Marion, olejki orientalna Makadamia & Ylang-ylang
-Avon, Kuracja z olejkiem arganowym

  • Odżywki:
-Planeta Organica, Marokański balsam do włosów (dostałam odlewkę od Ani i wreszcie mogę się do niej dobrać)
-Joanna, Odżywka b/s z miodem i cytryną
-Alterra, Odżywka "Granat i aloes"
  • Maski:
-Biovax, Naturalne oleje
-Romantic, Regenerująca maska z olejem arganowym i jedwabiem

Moja pielęgnacja nie różni się za bardzo od tej z poprzednich miesięcy. We wrześniu wprowadziłam olejowanie na nawilżającą mgiełkę i widzę jakie to przynosi świetne rezultaty-włosy są bardziej miękkie, okiełznane i faktycznie nawilżone.
W październiku chciałabym spróbować olejować olejem z pestek winogron tym razem na wywar z siemienia lnianego. Podobno ten patent pomaga w wydobyciu i podkreśleniu naturalnego skrętu włosów, co moim falom by się bardzo przydało.
Dalej będę męczyła olejek z GP-nakładanie olejku na skalp jest dla mnie czynnością żmudną i nie przynoszącą efektów, więc zużywanie tego olejku idzie mi opornie.
Chciałabym też wykończyć odżywkę z Alterry i maskę Romantic i nigdy więcej jej już na oczy nie widzieć:)

To tyle z moich planów, a jakie są Wasze? Nie tylko włosowe:)

Projekt denko sierpień-wrzesień

Pora na denko. Jak zwykle u mnie będzie ono  z dwóch ostatnich miesięcy tj. sierpnia i października i jak zwykle nie będzie zbyt obfite. Standardowo też zużyte kosmetyki podzieliłam na 3 kategorie: nie kupię ponownie, nie wiem czy kupię i kupię (chociaż nie wiem kiedy)
Zaczniemy od najgorszych.
Nie kupię ponownie:
1.Intimelle, Delikatny żel do higieny intymnej z korą dębu-do dostania w Naturach za około 7 zł. Dla mnie był zbyt rzadki, przelewał się przez palce, nie odświeżał na długo a czasami wręcz podrażniał okolice intymne.
2.Bielenda, Winogronowe masło do ciała-kupione w Biedronce za niecałe 4 zł. To maleństwo zawiera parafinę, która tylko daje złudzenie nawilżenia, jest niewydajne a opakowanie oszukane-zamiast obiecanych 100 ml w pudełeczku było około 50.
3. Ziaja, Krem z bio olejkiem z awokado-na początku byłam z niego zadowolona, ale potem okazało się, że zapycha i przez niego moje bezproblemowa cera zaczęła mieć problemy w postaci wyprysków i podskórnych grudek.
4.Ziaja, Szampon Intensywna odbudowa-bardzo perłowy szampon, bardzo pieniący się i bardzo oblepiający. Nie wiem czy już odzwyczaiłam się od tego typu szamponów, ale po jego użyciu miałam wrażenie, że włos nie został oczyszczony a dodatkowo okryty jakąś szczelną warstwą. Wzmagał przetłuszczanie.
Nie wiem czy kupię:
 
5.BeBeauty, Mleczko łagodzące-do kupienia w Biedronce za około 4,50 zł. Używałam go zawsze w duecie z płynem micelarnym-domywał makijaż, ale pozostawiał tłustą warstewkę, czasami powodował pieczenie i zaczerwienienie oczu.
6.BeBeauty, Płyn micelarny-używany z ww. mleczkiem- tak samo jak mleczko powodował pieczenie i zaczerwienienie oczu, szczypał i solo nie domywał makijażu.
7.Isana, Dezodorant w kulce-sama nie wiem co o nim sądzić. Miał niedrażniący zapach, nie chronił jakoś szczególnie przed poceniem, ale za cenę około 3 złotych może być.
8.Perfecta Spa, Domowy pedicure-nie zmiękczył całkowicie stóp, dodatkowo to jednorazowy zabieg, który kosztuje 3 zł, a żeby były jakieś efekty to trzeba by go powtarzać 2-3 razy w tygodniu, co nie jest zbyt ekonomiczne. Na większe wyjścia można się skusić.
Kupię ponownie:
9.Fusswohl, Krem do stóp z łojem jelenia-świetnie nawilża, zmiękcza i wygładza stopy. W promocji w Ross kosztuje niecałe 5 zł. Mój ulubieniec w tej dziedzinie.
10. Babydream, Oliwka pielęgnacyjna dla dzieci-bardzo wielofunkcyjny produkt. Nadaje się i do olejowania włosów, twarzy i ciała. We wszystkich tych przypadkach zmiękcza, nawilża, a cery nie zapycha. Jedyne co mam jej do zarzucenia to opakowanie, które jest wiecznie oblepione i tłuste.

11. Isana, Zmywacz do paznokci-mój ulubiony. Nie kupuję innego, tylko ten w promocji za niecałe 3 zł.
12. BeBeauty, Micelarny żel nawilżający-kolejny produkt z Biedronki do kupienia za niecałe 5 zł. Skóra po jego użyciu jest miękka, oczyszczona i nawilżona. Do demakijażu się nie nadaje.
13. Timotei, Odżywka Drogocenne olejki-świetna emolientowa odżywka, kupiona za niecałe 6 zł.  Włosy po jej użyciu są miękkie i błyszczące, dociążone, ale nie obciążone.
14.Facelle, Chusteczki do higieny intymnej-świetne chusteczki, które w promocji kosztują ok.2,50 zł. Odświeżają na długo, nie podrażniają. Zawsze muszę mieć je przy sobie.
15. Carea, Płatki kosmetyczne-kupuję tylko te. Są odpowiednio grube, nie rozwarstwiają się.

Na całe szczęście tych zużyć, z których jestem zadowolona jest więcej. Żałuję trochę, że nie udało mi się wyrzucić więcej kosmetyków do włosów, bo to właśnie z ich denkowaniem mam największy problem, ale pracuję nad tym (dlatego kolejny post będzie planem ich pielęgnacji na październik-może taka rozpiska pomoże mi regularnie używać napoczętych masek i odżywek i uszczuplić trochę moje zapasy).

A jak Wasze denka?

Przypomnienie o rozdaniu.

Dziewczyny!
Dzisiaj szybki post. Chciałabym Wam przypomnieć o moim rozdaniu, które niedawno się rozpoczęło.
Do wygrania są nagrody ze zdjęcia, a więc m.in. algi z Biedronki, raczej już nie do dostania i nowa pomadka Alterry z olejkiem z Bio granatu.
Zgłaszać się możecie tutaj.
Zapraszam:)

Moje zamówienie z BingoSpa

Czy jest ktoś kto nie słyszał o ostatniej promocji w sklepie internetowym BingoSpa?
Mi oczywiście nie udało się zakwalifikować do grona szczęśliwców, którzy dostali kupon rabatowy na 50 zł (że kody są aktywne zorientowałam się dopiero 14 minut po rozpoczęciu akcji, a podobno już po 2 minutach limit kodów się wyczerpał), ale skorzystałam z drugiej opcji, gdzie przy zamówieniu za min. 80 zł obniżano koszty o 50 zł.
Przy mniej racjonalnym podejściu pewnie kupiłabym więcej produktów do włosów, ale mam tego tyle, że spisałam sobie, czego mi rzeczywiście brakuje i tej listy się trzymałam.
  • Delikatny krem do twarzy z kolagenem-7,34 zł
  • Maska do włosów z proteinami kaszmiru i kolagenem-5,10 zł

  • Maseczka algowa do twarzy oczyszczanie i nawilżanie-4,08 zł
  • Serum kolagenowe uda, pośladki, brzuch-6,52 zł
  • Jedwab-mleczko do mycia twarzy i szyi-4,04 zł
  • Olej z kiełków pszenicy 100 %-7,34 zł
Za darmo dostałam próbkę tego serum kolagenowego, a za całość zapłaciłam 46,42 zł i jestem całkiem zadowolona z zakupów, tym bardziej, że to moje pierwsze zamówienie z tymi kosmetykami, więc jestem ich bardzo ciekawa. Jeszcze bardziej bym się cieszyła, gdyby przesyłka była darmowa, ale nie można mieć wszystkiego:)
Na pierwszy ogień chyba pójdzie ten olejek, bo gdzieś wyczytałam, że ma podobno wzmacniać skręt włosów, więc to zweryfikuję na swoich.

Skorzystałyście z promocji?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...