Urodowe postanowienia na 2017 r.

Nowy rok, nowa ja:) Żartuję. W tym roku nie szaleję z postanowieniami, bo wiem, że gdy w czerwcu urodzi się dziecko to i tak wszystko przewróci do góry nogami. 
Po raz kolejny podejmę się przeczytania sporej ilości książek w tym roku, i o ile w zeszłym było to wyzwanie dotyczące 52 książek, tak w tym roku podwyższam poprzeczkę i zamierzam przeczytać 60. 
Co do kwestii urodowych to mam 5 takich głównych punktów, których zamierzam się trzymać. Ich kluczowym słowem jest regularność.

Chciałabym regularnie:
  • kremować stopy (na noc) i dłonie (kilka razy w ciągu dnia)
Do obydwu partii ciała będzie mi jak na razie służył krem do rąk Isana z mocznikiem. Mocznik idealnie nawilża, zmiękcza i regeneruje. Jest świetny i niezastąpiony w okresie jesienno-zimowym w mojej pielęgnacji.

  • nakładać krem pod oczy (codziennie przed snem)
Jako, że w tym roku w maju stuknie mi 30-tka to krem pod oczy powinnam wprowadzić na stałe do mojej pielęgnacji. Na razie chciałabym tylko nawilżyć i zniwelować drobne cienie pod oczami, bo problemów ze zmarszczkami (przynajmniej na razie) nie mam. Jak na razie będę wklepywać żel pod oczy Bioderma z serii Sensibio.


  • wcierać coś przeciw rozstępom (przynajmniej raz dziennie)
Po pierwszej ciąży zostało mi ich trochę, więc na cofnięcie ich nie liczę. Chciałabym jedynie zapobiec powstawaniu nowych w tym celu kupiłam balsam z Palmer's i jak na razie jestem nim zachwycona. Mam nadzieję, że mój brzuch też będzie.


  • robić peeling skóry głowy (przynajmniej raz w tygodniu)
Jakiś czas temu kupiłam rokitnikowy scrub do skóry głowy z nadzieją, że jak będę miała gotowy produkt częśćiej będę oczyszczała skalp. Myliłam się. Może dlatego, że nie jestem zachwycona jego działaniem. Dużo lepiej działał na mnie domowy peeling kawowy lub cukrowy, ale i ten muszę jakoś zużyć, więc postanawiam sobie przynajmniej raz w tygodniu używać go wraz z mocniejszym szamponem.


  • stosować serum do włosów
To lekki olejek z Isany, którym można i olejować włosy przed myciem i używać po myciu zarówno na mokre jak i suche włosy. O ile z olejowaniem jestem w miarę regularna, o tyle używanie serum do zabezpieczania włosów nie ląduje na moich włosach zbyt często. Chyba po prostu boję się obciążenia włosów i zależy mi na jak najdłuższej ich świeżości, dlatego tak rzadko po niego sięgać. No, ale postanawiam to zmienić-w końcu dbanie o końcówki to podstawowy element ich pielęgnacji.


Jak widać postanowienia nie są zbyt wygórowane, ale raczej realne do wykonania, bo wiem, że nic tak nie motywuje do pracy nad sobą jak świadomość, że dotrzymałam jakichś założeń. Wtedy czuję, że mogę jeszcze więcej i podwyższam poprzeczkę.

A jak u Was z postanowieniami urodowymi?
Z czym macie największy problem?

27 komentarzy:

  1. postanowienia bardzo fajne i realistyczne :) Powodzenia w ich realizowaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. próbowałaś Mythic Oil na końcówki, jest lekki więc nie obciąży i pierwszy który ma taką magiczną właściwość wchłaniania się. Nawet jak w pierwszym momencie wydaje mi się że za dużo go dałam to po 3 min włosy wyglądają cudnie. Polecam spróbować, może pomoże w postanowieniu:) z tego co widzialam to wprowadzili je w hebe ale nie wiem w jakiej cenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, ale najbliższe Hebe mam jakieś 50 km dalej.

      Usuń
  3. Ja koniecznie muszę częściej kremować dłonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam Palmer's gdy byłam w ciąży. Świeże rozstępy znikały po nim błyskawicznie. Na szczęście zapach mi nie przeszkadzał. ale znam osoby, którym ten zapach nie odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie mam katar i nic nie czuję :)

      Usuń
  5. Muszę wypróbować ten olejek Isana bo wybitnie mnie ciekawi,a szukam teraz czegoś nowego właśnie do końcówek :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. o stopy i dłonie też chcę bardziej zadbać,nie mam z nimi problemów ale dodatkowe nawilżenie się przyda zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne postanowienia, mam podobne. Powodzenia :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia :)
    Ja ostatnio mam problem z kremowaniem stóp i dłoni. Muszę się przyłożyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyłączam się do postanowienia kremowania stóp. Koszmarnie tego nie lubię a powinnam robić to regularnie.
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej postawić krem gdzieś na widoku :)

      Usuń
  10. Używanie serum do włosów i olejowanie - ciężko nawyknąć:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też chciałabym regularnie kremować stopy i dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mamy podobne postanowienia :) co do rozstępów - życzę powodzenia, bo też rozpoczynam walkę z nimi, z tym, że dwoma produktami - każdy na jedną stronę i zobaczę, który się sprawdzi lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymamy kciuki za Twoje postanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam zamiar bardziej zadbać o stopy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Krem pod oczy i jego regularne stosowanie to moja pięta achillesowa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym robić regularnie peeling skóry głowy, bo o tym zapominam :P

    OdpowiedzUsuń
  17. niestety o stopach przypominam sobie zazwyczaj za późno gdy konieczne są skarpetki złuszczające. często kremuję dłonie ale nie stopy...

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam ten balsam Palmer's i bardzo go polubiłam, niestety już mi się skończył :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, też muszę zacząć regularnie stosować piling skóry głowy. Przeważnie zapominam, a jednak to bardzo istotny krok który robi różnicę w wyglądzie włosów.

    OdpowiedzUsuń
  20. też bym mogła zacząć kremować stopy :P szczerze mówiąc, może 3 razy w zyciu to zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja chciałam kupić ten kosmetyk do peelingu skóry głowy . Dobrze , że nie kupiłam :)
    Zaczynam obserwować i zapraszam również do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie bym tutaj coś przeczytała, np. Twój komentarz.

Zrewanżuję się i dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...