Wcierka Jantar znowu w Biedronce/Zestawy kosmetyczne o połowę taniej

Hej,
Dzisiejszy przegląd sklepowych promocji zaczynamy od informacji, że w Biedronce od dzisiaj znowu będzie do kupienia legendarna wcierka do włosów Jantar! Zeszłym razem nie mogłam jej namierzyć u siebie, więc może tym razem się uda. Oprócz wcierki kusi mnie też szampon Farmony z bambusem. Słyszałyście coś o nim?
Wszystkie inne kosmetyki m.in. Jantar i Farmony zobaczycie tutaj.
Od 21-go w ofercie filmy na DVD.
Cała oferta Biedronki tutaj.

W Tesco trwa poświąteczna wyprzedaż zestawów kosmetycznych i można je kupić o połowę taniej.

Szczegóły tutaj.
Przechodzimy do Lidla- tu 18-go zacznie się tydzień włoski, a w nim artykuły spożywcze charakterystyczne dla tego kraju. Będzie można też kupić coś na prezent dla Babci i Dziadka z okazji zbliżającego się ich dnia.
Zainteresowały mnie również:


Cała oferta Lidla dostępna pod tym linkiem.
I na koniec jeszcze Carrefour. Odkąd zaczęłam wyzwanie "52 książki w 52 tygodnie" co i rusz wyszukuję jakieś promocje na książki, bo lepiej mieć własne niż pożyczone:) Właściwie to nie pamiętam, żebym kiedykolwiek zapłaciła za książkę więcej niż 15 złotych, no chyba, że na prezent.
Wszystko z bliska można obejrzeć tutaj.
Ja na pewno przejdę się do Carrefoura po papier ksero, zerknę tam też na kubki i książki i (jak co czwartek) zajrzę do Biedronki, a nuż będzie ta wcierka:)

Mydło cedrowe Bania Agafii-czy podzielam zachwyt innych?

Rosyjskich kosmetyków używam od niedawna, ale od dawna wiedziałam, że muszę wypróbować mydła cedrowego Bania Agafii, bo to produkt dosyć uniwersalny. Czytałam sporo recenzji o nim, chyba żadnej negatywnej, bo z wersją miodową różnie bywało. Czy i ja podzielam ogólnoblogowy zachwyt nad tym kosmetykiem? Zapraszam na recenzję:)

Mydło jest produktem dosyć uniwersalnym-można nim umyć włosy i ciało, wiem, że niektórzy używają go również do oczyszczania twarzy. Jego cena waha się od 12 do około 20 zł, zależnie od sklepu, Ja kupiłam go chyba za 14 zł.
Zamknięte jest w plastikowym półprzezroczystym słoiczku. Zamyka i otwiera się bez problemu. Szatę graficzną ma zachęcającą, a etykieta nie zamięka, dzięki czemu można go spokojnie trochę poużywać, a potem zrobić zdjęcia:) Niestety nie było sreberka zabezpieczającego produkt.

 W składzie znajdziemy sporo dobroci:
 m.in:
  • olej z cedru syberyjskiego (na drugim miejscu)
  • ekstrakt z czerwonych jagód jałowca
  • organiczny olej arnikowy
  • ekstrakt korzenia mydlnicy lekarskiej
Konsystencja jest zaskakująca-coś jakby gęsta, śliska galaretka o kolorze złocisto-brązowym. Trochę się ciągnie, ale jednocześnie łatwo ją rozdzielić i nabrać tyle ile się potrzebuje. Pachnie przyjemnie jeśli lubicie naturalne zapachy-coś jakby żywicą, lasem. Jest wydajne-spokojnie starczy na miesiąc regularnego mycia włosów i ciała.
A jak z działaniem? 
  • na włosach-pieni się obficie, piana jest miękka i delikatna. Zmywa ładnie oleje, chociaż samo mydło oleje zawiera. Ja dla pewności wolę zawsze umyć głowę dwa razy. To co mi się bardzo w nim podoba to fakt, że włosy nabierają blasku od nasady aż po końce. Są też bardzo miłe w dotyku. Dodatkowo wyraźnie wygładza moje włosy, które mają tendencję do puszenia. Byłam przyzwyczajona, że po każdym myciu mam przez kilka godzin spuszone włosy, a potem wracały do normy. W przypadku tego mydła tego zjawiska nie ma-po wyschnięciu są zaraz gładkie, a więc równocześnie krócej świeższe. Gdy go używam regularnie muszę myć głowę, co 2 dni.
  • na ciało-pieni się mniej obficie niż na włosach. Delikatnie oczyszcza, jednocześnie pielęgnując. Skóra jest gładka, miękka i elastyczna. Nie pozostawia tłustej warstwy i nie jest konieczne używanie po nim balsamu, bo ciało już tego nie potrzebuje-jest odpowiednio nawilżone i ukojone.

Podsumowując:
To mydło byłoby moim ulubieńcem do mycia włosów, jeśli przedłużałoby ich świeżość. Sprawdzi się u tych z Was, które myją głowę codziennie. Ja jednak nadal będę szukała czegoś, co pozwoli mi wydłużyć czas między myciami z dwóch na trzy dni.

Miałyście to mydło? Lubicie rosyjskie kosmetyki?

Project Pan-6 kosmetyków, które chcę zużyć do końca marca

Project Pan nie jest zbyt rozpowszechniony w polskiej blogosferze. Ja widziałam go chyba tylko na dwóch polskich blogach i stwierdziłam, że jest to dobry moment na wcielenie go w życie (każda okazja do zmiany jest dobra, szczególnie na początku roku).
O co chodzi?
Celem projektu jest wytypowanie kilku(nastu) produktów i danie sobie określonego czasu na ich zużycie, zanim zaczniemy używać nowych z tej kategorii. Może być to projekt kilkumiesięczny, podzielony na etapy i np. co miesiąc sprawdzamy postępy. U mnie będzie trwał ponad 2 miesiące i wytypowałam do niego 6 produktów:
Wcale nie są to produkty złe, ale albo znalazłam lepsze w tej dziedzinie albo poszły w kąt z nieznanej mi przyczyny. Przejrzałam więc swoją kosmetyczkę i półki w łazience i uznałam, że najwyższa pora je zużyć, bo zalegają mi od zbyt długiego czasu i niedługo ich termin ważności mija. Plan jest taki, żeby zużyć je do końca marca (i wyrzucić wraz z kolejnym projektem denko) albo wyrzucić niedokończone bez żalu jeśli mi się to nie uda.

W planach mam zużycie dwóch produktów do ust-masełka toffii z BeBeauty i błyszczyku Lip Sensation z Wibo. Oba produkty lubię, masełko znalazło się nawet swego czasu w ulubieńcach. ale odkąd używam albo tylko pomadek ochronnych albo kolorowych szminek w kredce Rimmela, o tych jakoś zapomniałam. Przez te prawie 3 miesiące zamierzam jednak powrócić do dawnych przyzwyczajeń makijażowych i używać błyszczyka i masełka na przemian.

Kolejny duet przeznaczony jest do włosów-pianka Nivea Vital i odżywka Joanny z serii hialuronowej. Piankę kupiłam w okresie, gdy stylizowałam swoje włosy na szczotce, potem wróciłam do naturalnej stylizacji lub pozostawiania włosów samym sobie i o niej zapomniałam. Niedawno kupiłam obrotową szczotkę, więc ta pianka znowu się przyda do utrwalenia fryzury i uniesienia jej u nasady. Z kolei spray z Joanny chcę zużyć, bo w kolejce czeka odżywka dr. Sante w takiej samej formie i sumienie nie pozwala mi jej napocząć, póki nie zużyję tej. Będę ją raczej stosować na suche włosy w dni bez mycia, aby łatwiej mi było je rozczesać.

I ostatnia dwójka to-odżywka do paznokci Calcium Milk Therapy z Wibo i fluid kryjąco-matujący od Lirene. Z odżywkami do paznokci mam taki problem, że nie potrafię stosować ich regularnie, więc nigdy nie jestem w stanie stwierdzić czy rzeczywiście działają. Teraz to się zmieni-będę używać jej przynajmniej raz w tygodniu tym bardziej, że zostawia ładny mleczny kolor i paznokcie po prostu ładnie się z nią prezentują. Szóstkę zamyka fluid z Lirene, o którym kiedyś napisałam recenzję. Zły on sam w sobie nie jest-mam jednak problem z jego aplikacją, a odcień jest bardzo jasny, więc muszę zużyć go teraz w zimowym okresie, bo na wiosnę będę potrzebowała czegoś ciemniejszego.

Tak prezentuje się moja szóstka-muszę ją postawić gdzieś na widoku, żeby nie zapominać o ich używaniu i myślę, że Project Pan skończy się sukcesem:) Największy problem przewiduję z pianką Nivea, bo jest bardzo wydajna, a na jeden raz zużywam jej naprawdę niewiele.

A wy co chciałybyście jak najszybciej zużyć? Słyszałyście o tym projekcie?

Homedecor w Biedronce i Carrefourze/Fit w Lidlu

Hej,
Po boomie przedświątecznym, supermarkety nie zwalniają tempa i już od nowego roku serwują kolejną porcję towarów, które kuszą. Nie wiem jak Wy, ale ja chyba nie powinnam w ogóle zaglądać do gazetek promocyjnych, wtedy by była może jakaś szansa, że nic nie kupię:) Jeśli Wy się nie boicie o stan swojego portfela, to zobaczcie co ciekawego tym razem.
Zaczniemy od Biedronki. Tu w "Inspiracjach Tygodniowych" od dzisiaj do kupienia m.in.

Ja ciągle zastanawiam się czy warto dać temu micelowi z BeBeauty drugą szansę. Darowałam sobie zakup 400 mililitrowej butelki za 6,99 zł i chyba skuszę się na tą mniejszą w promocji i może zmienię zdanie. W "Inspiracjach..." do zobaczenia też inne kosmetyki i świeczki. Zobaczcie sobie tutaj.
Od dzisiaj też Biedronka prowadzi akcję "Modnie i wygodnie", a w niej do kupienia wielopaki praktycznych koszulek i bielizny. Ja skusiłam się na te 3 podkoszulki-będą świetne na lato do kolorowych spodni i długich spódnic.

Wszystko z tej akcji zobaczycie tu.
A od następnego poniedziałku w akcji "Pomysł na wnętrze" m.in.
Ja swojego mieszkania jeszcze nie mam, więc kompletować do niego bibelotów nie ma sensu, ale w przeciwnym wypadku na pewno skusiłabym się na te z jarzębiną. Szczegóły i więcej artykułów (m.in. pudełka, pościel i koce)tutaj.

W Carrefourze chyba największe zaskoczenie, bo proponują ciekawe dodatki do domu. Mnie najbardziej zainteresowały poduchy. 


Te poduszki są bardzo podobne do tych biedronkowych, z tym, że o 10 zł droższe:) Jeśli macie gdzieś w pobliżu Carrefour i brakuje Wam dodatków do mieszkania to naprawdę warto zajrzeć tutaj.
I na koniec Lidl. Tutaj od początku roku przekonują, żeby być fit, zarówno jedząc zdrowo jak i ćwicząc, w związku z tym kupić będzie można: 



Wszystkie zdrowe artykuły, urządzenia do ćwiczeń, a także odzież sportową zobaczycie tu.
A w kolejnej akcji będzie można kupić m.in. wielopaki, zarówno dla kobiet, dzieci jak i mężczyzn, więc trochę się dubluje z Biedronką. Poza tym urządzenia do kuchni.

Cała gazetka Lidla tutaj.
Zainteresowało Was coś?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...