Znacie sklep Kontigo? Ja niedawno dowiedziałam się o jego istnieniu z Instagrama. Prowadzą zarówno sklepy stacjonarne w większych miastach, jak i sprzedaż internetową. Mają kilka swoich marek własnych m.in. Biolove, w skład której wchodzą kosmetyki naturalne. Pewnego dnia mignęła mi promocja 2+2 (2 kupuję, 2 dostaję gratis) na cały asortyment i przez cały dzień nie mogłam przestać o tej informacji myśleć. Aż w końcu siadłam wieczorem i zamówiłam 4 kosmetyki, starając się, żeby były maksymalnie do siebie zbliżone cenowo. Za całość (razem z przesyłką) zapłaciłam około 54 złote. Był niedzielny wieczór 22 października. Nie sądziłam, że to zamówienie będzie miało aż taką długą drogę do pokonania i że będę się musiała o nie upominać.
26 października dostałam SMS-a, że w związku z dużą ilością zamówień wysyłka może się opóźnić od 3-5 dni, ale moje zamówienie jest w realizacji. I w ramach przeprosin mają dla mnie kod promocyjny dający 50% zniżki na zakupy do 200 zł aktualny do końca listopada. No to zaczęłam czekać.
Po tym czasie widziałam na Instagramie, że pierwsze paczki zaczęły docierać do dziewczyn. Patrzyłam z zazdrością.
5 listopada napisałam maila kiedy moje zamówienie zostanie zrealizowane, bo w statusie "w realizacji " tkwiło ponad tydzień. Pozostał bez odpowiedzi. Napisałam wiadomość prywatną na Instagramie, kazali odezwać się na Facebooku.
Po mojej wiadomości na fb, dostałam SMS, że jakaś paczka czeka na mnie w paczkomacie.
Poszłam. Odebrałam. Po odebraniu, dostałam info na fb, że paczka została wysłana:)
Gdy pudełko już odebrałam, z ciekawością je otworzyłam, bo już nawet zapomniałam co zamawiałam. Okazało się, że są tam dwa produkty Biolove, jeden z Vianka, jeden Sylveco i jeden Moov-dostałam w gratisie chyba jako przeprosiny:)
Zaczniemy od Biolove. Zamówiłam:
- olejek do demakijażu do skóry normalnej/mieszanej. Jest jeszcze dostępna wersja dla cery suchej. Olejek ma pojemność 150 ml i jestem go bardzo ciekawa, bo jeszcze nigdy nie próbowałam zmywać makijażu za pomocą takiej formuły.
- maseczka nawilżająca do twarzy. Można jeszcze kupić przeciwzmarszczkową i oczyszczającą, ale ja oczyszczających mam nadmiar, za to tych nawilżających niedobór. Pojemność 75 ml.
Z Vianka zamówiłam:
- szampon normalizujący przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Zobaczymy czy pomoże na moją lubiącą się szybko przetłuszczać ostatnio skórę głowy (bo jak wiadomo szampon dobieramy do skóry głowy a nie do włosów).
Z Sylveco:
- enzymatyczny peeling do twarzy. Miałam już kiedyś peeling z tej firmy, ale była to wersja wygładzająca, która zostawiała na twarzy okropny tłusty film. Oby ten sprawdził się lepiej.
I w gratisie:
- puder brązujący Moia. Dostępny jest w gamie 5 kolorów. Czy nie będzie za ciemny dla mojej bladej cery okaże się w trakcie użytkowania.
Podsumowując:
Jeszcze nigdy nie najadłam się tylu nerwów przy zakupach internetowych. Zazwyczaj przesyłki docierają do mnie po 3 dniach, maksymalnie po tygodniu, a tu jak widać sklep nie był przygotowany na promocję i nie sprostał ilości zamówień.
Czy jeszcze zrobię tam zakupy? Być może, bo kusi mnie ten rabat 50%, ale już wiem, że muszę się uzbroić w duuuuużo cierpliwości i upominać się w sklepie o realizację swojego zamówienia.
Znacie Kontigo? Robicie tam zakupy? Co myślicie o tak długim czasie trwania dostawy?