Pianka do higieny intymnej, Green Pharmacy

Chyba wszystkie wiemy jak ważna jest higiena intymna i jak ciężko znaleźć odpowiedni kosmetyk do jej pielęgnacji. Ja w swoich poszukiwaniach idealnego produktu nie ustaję i ostatnio używam pianki do higieny intymnej firmy Green Pharmacy. To moja pierwsza pianka do mycia "tych miejsc". Czy zostanę przy niej na dłużej i czy to mój ideał?
Ja mam wersję z szałwią i lawendą, ale jest też do kupienia "biała akacja i zielona herbata". To tyle teorii, bo w praktyce dosyć ciężko tą piankę znaleźć. W Rossmannach ich nie ma, w Naturze bywają, szczególnie w tych większych. Ja swoją kupiłam przy okazji zbiorowych zakupów za jakieś 6 złotych.


W składzie znajdziemy niestety SLES, ale oprócz tego pantenol, alantoinę i dosyć wysoko tytułowe ekstrakty z liści szałwii i lawendę.
W opakowaniu mamy przezroczysty płyn, ale po naciśnięciu pompki wydobywa się biała, puszysta pianka.

Samo opakowanie i formuła pianki mi się podoba, chociaż muszę przyznać, że z początku podchodziłam do tego wynalazku dosyć sceptycznie-nie wierzyłam, że z płynu może się zrobić piana, a jednak! Na dodatek ta pianka jest bardzo wydajna-jednorazowo wyciskam 3-4 pompki od jakiegoś miesiąca i jeszcze mam prawie połowę. Wyciskanie jest bezproblemowe-nic się nie zacina, ani nie pryska na boki.
Co do samego działania-pianka owszem myje, ale szczególnego nawilżenia i ochrony, czy łagodzenia podrażnień nie zauważyłam. Dodatkowo uczucie świeżości po jej użyciu nie jest długotrwałe. Na szczęście nie spowodowała wysuszenia ani uczulenia.
Podsumowując:
Pianka, chociaż innowacyjna w swojej formule nie wywarła na mnie dużego wrażenia swoim działaniem. Zdecydowanie bardziej w tej kwestii mi pasuje płyn Facelle.
Ciekawostka:
Czytałam, że niektóre dziewczyny używają tej pianki do mycia twarzy, a nawet włosów. Na blogu Anwen wyczytałam też, że można użyć puste opakowanie do spieniania szamponu rozcieńczonego z wodą, czyli ulepszyć mycie włosów metodą kubeczkową.
Jak tylko mi się skończy ta pianka to przetestuję ten sposób:)

Miałyście?  Używacie pianek do higieny intymnej?

25 komentarzy:

  1. Ja mam swojego ulubieńca, ale wypróbowałabym tą piankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takiej pianki jeszcze nie używałam, ale raczej mnie nie kusi. Zostanę przy swoich płynach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa jestem tej pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z GP miałam tylko szampon, ale nie przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt, chętnie go kiedyś przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę taki produkt ;) Raczej nie kupię bo ostatnio jestem zadowolona z laktacytu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. takiej formy jeszcze nie miałam :) ciekawe czy u mnie w mieście bym znalazla ją. ale pewnie nie, a chętnie bym użyła tej drugiej wersji zapachowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chociaż z tą pianką się nie polubiłam, chętnie bym kupiła tą drugą wersję:)

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam tej pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o niej ale jeszcze mnie nie ciągnie do niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do higieny intymnej mam swoich dwóch faworytów i nie zamierzam ich zmieniać. Akurat w tej kwestii nie lubię eksperymentować ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej bym się na niego nie skusiła, chociaż powoli zastanawiam się nad zmianą Facelle na GP właśnie tylko że żelu.
    Tutaj fajne zastosowanie jeśli chodzi o twarz, o włosach za to czytałam już ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam żel z GP i byłam z niego bardziej zadowolona niż z tej pianki:)

      Usuń
  12. Nie miałam jeszcze żadnej pianki do mycia czegokolwiek

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię pianki i może bym ją spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam Ci pianke do higieny intymnej z bialego jelenia, jest rewelacyjna! ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam już od lat płynu z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze wersji piankowej nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam, ale lubiłam piankę z Facelle i nie raz używałam jej również do pielęgnacji twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię tę firmę, ale akurat z pianką nie miałam jeszcze do czynienia.

    Zapraszam do siebie, tym razem o pielęgnacji włosów :D
    zdrowotnieiradosnie.blogspot.com/2015/05/recenzja-czekoladowa-maska-do-wosow.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Dosyć ciekawy kosmetyk :) na ogół lubię ich kosmetyki i na tą piankę również bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam okazji jej używać,pora to zmienić.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie bym tutaj coś przeczytała, np. Twój komentarz.

Zrewanżuję się i dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...